czy on tego nie widzi???

Czym jest Szczęście? Czy prawdą jest, że sprzyja tylko odważnym? Dlaczego tak trudno jest je znaleźć, chociaż wydaje się na wyciągnięcie ręki? Zobacz, co możesz zrobić, żeby znowu to poczuć.

Ładna, zadbana kobieta stoi na przystanku autobusowym, wpatrując się w stronę, skąd powinien przyjechać autobus. Nieświadomie zmarszczyła brwi, a usta wykrzywiła w dziwnym grymasie niezadowolenia.

— Cholera, on mam już 15 minut opóźnienia. — Spojrzała na zegarek. — Muszę odebrać dzieciaki ze szkoły, posprzątać po wczorajszej kolacji, zrobić obiad i zabrać psa do weterynarza. Jak się dziad (tu: autobus) spóźni jeszcze parę minut, to będę w lesie! 

Rozejrzała się wokół i zauważyła, że ludziom stłoczonym na przystanku tez zaczął się udzielać się niepokój.

Kiedy  pojawia się spóźniony autobus, w powietrze wznosi się odgłos ulgi. Nareszcie! Dlaczego akurat dzisiaj popsuło mi się auto? – myśli wsiadając – Eh i  jak tu być szczęśliwą?

Czy to nie brzmi znajomo?

Jest to przypadek sytuacji bez wyjścia. Na głowie cały dom, rzeczy do zrobienia, popsuty samochód i jeszcze spóźniony autobus. Jest to moment, który nie sprzyja szczęściu. Umysł pochłaniają myśli o czekających obowiązkach, a ciało przeszywa dreszcz frustracji.

 Istnieją metody, które pomagają radzić sobie ze stresem i osiąganiu radości.

 

Radość. kobieta na pikniku trzyma w dłoniach dwa kieliszki do szampana

Co to jest szczęście?

Wiele z nas zadaje sobie pytanie: czym właściwie jest szczęście? Naukowe podejście mówi, że odczuwanie szczęścia  jest to odczucie bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, upojenia.

Droga do szczęścia prowadzi przez radość. Często się zdarza, że te emocje są wypierane w życiu prywatnym oraz zawodowym. Ma to związek z negatywnymi przekonaniami wyniesionymi z domu rodzinnego, gdzie np. uważano, że nie należy poddawać się emocjom.

W efekcie nie przynosi żadnych korzyści i prowadzi to do braku zadowolenia w życiu.

Jak osiągnąć szczęście?

Trzeba przede wszystkim trenować radość. Można zacząć od zadania sobie pytania: co mnie cieszy? Co może mnie blokować w odczuwaniu radości? Co dla mnie oznacza szczęście? Jeżeli odpowiedź nie przychodzi od razu odpowiedzi, to daj sobie czas na przyjrzenie się sobie. 

Zastanów się, jakie masz oczekiwanie wobec siebie. Czy nadmierna ambicja nie utrudnia ci odczuwania pozytywnych emocji? Czy w dążeniu do celu nie zatraciłeś się, zapominając, w jakim celu to robisz? 

A może zamiast wmawiania sobie, że nie jesteś warta szczęścia, zacząć dzień od praktykowanie wdzięczności? Co byłoby, gdyby  „kiedy…coś się wydarzy, będę szczęśliwa” zmienić na” jestem szczęśliwa, bo …albo „jaki dziś mam piękny dzień...”, albo „ta kawa jest taka aromatyczna” wystarczy tylko chwila, ale może sprawić, że twój dzień będzie dużo lepszy.

Żeby nie zapomnieć o swoich życiowych celach, najlepiej spisz je w notesie i raz na tydzień sprawdzaj postęp. Możesz w ten sposób ćwiczyć wdzięczność dla siebie samej, a także budować swoją pewność siebie poprzez osiągnięte cele. Jest to też dobre ćwiczenie na sprawdzenie, czy wyznaczając sobie cele i podnosząc poprzeczkę, czujesz zadowolenie. A co jeżeli nie?

To oznacza, że przyszedł czas na zastanowienie się, co może sprawić, co możesz zrobić dla siebie, żeby znowu poczuć radość i zadowolenie.

Czy ćwiczenie uważności przynosi korzyści w dążeniu do udanego życia?

Kobieta w parku trenuje uważność

Uważne przyglądanie się temu, co tu i teraz sprzyja drodze prowadzącej ku szczęściu. To jest klucz do odnalezienia w sobie tej dziecięcej radości, entuzjazmu, zainteresowania bogactwem barw otaczającego świata. Analizowanie przeszłości nie sprzyja szczęściu, nie daje się rozwinąć i otworzyć na to, co nowe i piękne. Trening uważności może Ci pomóc i korzystnie wpłynąć na samopoczucie. 

Tak napisał o uważności Jon Kabat- Zinn w „Praktyce uważności dla początkujących”:

Odzyskaj chwilę obecną i pełnię życia Wszystko i cokolwiek – pieszczota wiatru na skórze, gra światła i cienia, czyjś wyraz twarzy, jakiś przejściowy skurcz w ciele, jakaś przelotna myśl – może stać się dla nas nauczycielem chwili bieżącej, przypominać nam o możliwości bycia w pełni obecnym. Wszystko i cokolwiek – o ile świadomie wyjdziemy temu naprzeciw”.

Doktor Jon Kabat-Zinn jest twórcą metody MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction, redukcji stresu poprzez uważność), stosowanej dziś w ośrodkach zdrowia, szpitalach i klinikach w różnych częściach świata. 

Czy zadowolenie człowieka zależy od aktywności fizycznej?

Nie od dzisiaj wiadomo, że aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na zdrowie fizyczne, ale także na zdrowie psychiczne. Regularna aktywność fizyczna zwiększa odporność organizmu, eliminuje drobne dolegliwości chorobowe, ma wpływ na dobre samopoczucie. Jest sprawdzoną receptą na długie życie i skutecznym sposobem na utrzymanie ciała w jak najlepszej formie. Jazda na rowerze, spacer, jogging to tylko przykłady aktywności fizycznej, która nie wymaga dużych nakładów pieniężnych i można je wykonywać praktycznie codziennie. 

Czasem dobrze jest zapomnieć o obowiązkach i zamiast pojechać samochodem do sklepu po zakupy, przespacerować się tam. Namawiam na to, szczególnie kiedy nie mamy za dużo do kupienia (przecież nie będziemy dźwigać ogromnej torby, wracając). Warto jednak przyjrzeć się swojej aktywności fizycznej i ewentualnie coś zmienić w kierunku jak najintensywniejszego dla nas ruchu. 

Można też rozważyć zakup psa, który będzie niejako „zmuszał” do wyjścia z nim na spacer i to niezależnie od aury za oknem.

Za sportem, uprawianym na rekreacyjnym poziomie,  przemawia fakt, że bardzo dobrze sobie radzi z obniżonym nastrojem. Ruch pobudza endorfiny — hormon szczęścia, wzmacnia pozytywny nastrój na poziomie psychofizycznym. Nawet jednorazowy wysiłek ma na nas zbawienny wpływ. Poszukanie dyscypliny sportowej odpowiedniej dla nas i dającej poczucie radości i zadowolenia jest istotne w drodze do  bogactwa szczęścia. 

Czy akceptacja rzeczywistości prowadzi do szczęścia? 

Kobieta wysiadła z autobusu. Szybko skręciła w stronę, gdzie powinna znajdować się szkoła dzieci. I wtedy jej oczom ukazał się zupełnie nieznany, stary, odrapany budynek. Stanęła w miejscu, przyglądając się temu dziwnemu zjawisku. Poczuła, jak fala gorąca przechodzi przez całe jej ciało, a na czole występują kropelki potu. Była w miejscu, w którym na pewno nie powinna się teraz znaleźć.

Natychmiast się odwróciła, myśląc, że może autobus jeszcze nie odjechał. Za późno! Co zobaczyła to jego tylne, oddalające się czerwone światła. 

Jej nadzieją był rozkład jazdy. 

– Kuźwa! Kolejny kurs za trzydzieści minut! Tak to jest, jak człowiek wyprowadzi się na wieś! – rzuciła do nieznajomego mężczyzny stojącego blisko przystanku. 

Czekał ją niezaplanowany tego dnia dwudziestominutowy spacer. Pokręciła z niedowierzaniem głową, wzięła  głęboki oddech, poprawia torbę na ramieniu i ruszyła przed siebie. 

Czy kobieta czuła złość? – bez wątpienia. Czy mogła wykorzystać tę chwilę dla siebie? Chyba nie m osoby, która w takiej chwili pomyślałaby o sobie i swoim samopoczuciu. Faktem jest, że autobus odjechał i nie da się tego zmienić. Nie ma na to wpływu i pozostaje zaakceptować rzeczywistość taką, jaka jest. To jest uznanie zdarzenie, które ma miejsce, przyjęcie tego do wiadomości. To, co się wydarzyło, nie można zmienić, to już nie zależy od nas. Jedynie, co od nasz zależy, to wpływ tego dokonanego wydarzenia na nas, na nasze samopoczucie. Jesteśmy w stanie zmienić sposób postrzegania, a dzięki temu kontrolujemy swoją reakcję. Nie warto opierać się temu, co od nas już nie zależy.  

Bardzo ciekawie ta koncepcja została przedstawiona w książce Stephena Coveya „7 nawyków skutecznego działania”.

Czy szczęście sprzyja odważnym?

Kobieta po powrocie do domu szybko zabrała się za swoje obowiązki. Odprowadziła psa do weterynarza, a dzieciom zleciła przygotowania do obiadu. Mogły już obrać  ziemniaki i umyć warzywa na sałatkę, a także umyć naczynia po wczorajszej kolacji. Wprowadziła też nową zasadę w domu, sprzątania od razu po jedzeniu. Potrwa trochę czasu, zanim dla rodziny stanie się to nawykiem, ale będzie konsekwentna. Zadzwonił  mechanik z informacją, że auto jest już do obioru. 

– odbierze go w drodze powrotnej od weterynarza.

Zrobienie obiadu, dzięki pomocy dzieci, też nie zajęło jej dużo czasu. 

– I trzeba było się tak denerwować ? – pytała samą siebie, siadając z ulubioną książką na kanapie.

Warto wyciągać wnioski i dążyć do własnego zadowolenia, bo tylko w ten sposób osiągniemy to, na czym najbardziej nam zależy. Na szczęściu. 

PS. Jakie jest wasze zdanie na temat zadowolenia i szczęścia? Czekam na wasze komentarze.

Przeczytaj także

Follow by Email
Twitter
Visit Us
Follow Me
Instagram