O miłości, która nawet mafii nie uległa.

 

 

„Poczułam się, jakbym zwiędła. Dotarło do mnie, że jest jedynym mężczyzną, któremu coś zawdzięczałam. Był tego świadom. Od samego początku. Oczekiwał lojalności. Był gotów na wszystko, żeby ją sobie zapewnić. Jednego byłam pewna. Nie pozwolę, żeby jakikolwiek mężczyzna, w tym również mój przyszły mąż Capo Macchiavello, zabił mnie swoją dobrocią. Dobroć zabija powoli, wżerając się w człowieka niczym kwas.”

 

Pewnego bardzo mroźnego wieczora spacerowałam z Lupo, mężczyzną potężnym, bo pochodzącym z mafijnych kręgów Nowego Jorku. Jego siła emanowała w każdym geście, w każdym niewymuszonym ruchu, w każdym spojrzeniu. Nie musiał mówić wiele, ale ja i tak wiedziałam, że ten mężczyzna nie znosi sprzeciwu i na pewno potrafi zabijać. Nie pomyliłam się.

 

„Lupo” autorstwa Belli Di Corte to historia zaskakująca. Przemoc przeplata się tu z namiętną miłością, dobro ze złem. I chociaż okładka książki nasuwa skojarzenia związane z tandetnym romansem, to jednak warto się oprzeć temu pierwszemu wrażeniu. Bo to, co zobaczymy w środku, na pewno nas niejednokrotnie zaskoczy.


Oto mamy młodą kobietę, która całe życie spędziła na ulicy, walcząc o kolejny dzień, molestowaną za kawałek miejsca do spania. Kobietę silną, niebojącą się wyzwań i zrobiącą wszystko, żeby się wyrwać z podłego życia. Nawet za cenę wolności. 


Po drugiej stronie mamy capo nowojorskiej mafii, który umarł, by się na nowo odrodzić w zemście. Człowieka bezlitosnego, zabójcę i bezwzględnego tyrana. 
Czy w ich życiu jest szansa na zmianę? Czy ludzi z tak skrajnych światów może połączyć miłość i zrozumienie? Odpowiem — tak, może połączyć w absurdalnie niezrozumiały sposób. 


Autorka Bella Di Corte  prowadzi fabułę bardzo płynnie. Świetnie pokazuje półświatek mafii, jak i niezmiernie realne życie rodzinne we Włoszech. 
Podobnie w fenomenalny sposób ukazane są emocje głównych bohaterów. Wiemy dokładnie, czym się kierują w swoich zamierzeniach i podjętych decyzjach i wiemy dlaczego. 


„Życie to blizny. Życie to krew na rękach. Życie to plamy na białym ubraniu. Życie to ryzyko i brud.”

 


Akcja nie zwalnia ani na moment. Kolejne wątki wprowadzają czytelnika w coraz bardziej zagmatwane sytuacje, prowadzące prosto do katastrofy. Mimo tego bohaterowie dzielnie mierzą się z trudną i nieprzychylną rzeczywistością. 
Czy im się uda? Czy zostaną razem? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi.

 


Na niekorzyść powieści przemawia zbyt dużo szczegółów, wprowadzonych bohaterów, imion, nazwisk i sytuacji. Można się pogubić. W pewnym momencie ten gąszcz informacji był dla mnie zbyt przytłaczający.

 


Mimo to uważam, że powieść mafijna „Lupo” 
Belli Di Corte, to pozycja, którą warto przeczytać, choćby ze względu na dobry język i sposób pokazania emocji, który jest wielkim darem autorki. Potknięcia, jakie jej się zdarzyły, są do wybaczenia i nie przekreślają dobrego odbioru dzieła. W końcu nobody is perfect. 

 

Ocena Margotki:
8/10

Jeśli podobała Ci się recenzja  i nie chcesz przegapić kolejnych wartościowych treści, zapisz się na wieści od Margotki.

Sprawdź gdzie możesz w najlepszej cenie kupić książkę Lupo

Follow by Email
Twitter
Visit Us
Follow Me
Instagram